NA WAKACJACH II

Obudziłem się czując, że ktoś trzyma mnie za penisa. Było tak gorąco, że spałem nago, a teraz leżałem zupełnie odkryty z penisem w ręku cioteczki Joli. W jednej ręce miała mojego fiuta, a w drugiej trzymała krem, ten sam, którym wczoraj smarowała mnie w łazience, żebym miał skórkę na interesie gładką jak jedwab. Była obrana w czarne bikini, tak skąpe, że więcej odkrywało niż zakrywało.
- Pomyślałam sobie, że na pewno zapomnisz o nakremowaniu penisa, a przecież mówiłam ci wczoraj, jakie to jest ważne - powiedziała Jola, nakładając krem na mojego członka. - Dużemu kutasowi z ładną, głaciutką skórką żadna dziewczyna się nie oprze i każda chętnie zrobi ci laskę.
Moja atrakcyjna cioteczka energicznie i z wyraźnym zaangażowaniem wcierała krem w mojego ptaka, który rósł w oczach i szybko osiągnął swoje maksymalne rozmiary. Jolka udawała, że nie zauważyła mojej potężnej erekcji, ale widziałem, że się podnieciła, bo pod stanikiem sutki jej stwardniały. Nałożyła również krem na moje jądra i mocnymi ruchami wtarła go w moje kuleczki, a potem obciągnęła skórkę na moim flecie i delikatnie wsmarowała krem w moją osłoniętą żołądź. Robiąc to leżała obok mnie z głową bardzo blisko mojego penisa, tak że wyobraziłem sobie, że za chwilę przesunie usta o te kilka centymetrów dzielących je od mojego kutasa i weźmie mi go do buzi. Nic takiego się nie stało, a ja byłem bliski wytrysku. Jolka, jak na doświadczoną kobietę przystało, wyczuła to i przerwała swoje zabiegi. Wstała, podeszła do radia i włączyła je. Wróciła do mnie i położyła się z głową przy moim penisie, ale nie dotykała go, tylko obserwowała z bardzo bliskiej odległości. Moja erekcja osłabła, a w radiu zaczęła lecieć jakaś fajna, wolna, romantyczna piosenka.
- Chodź, zatańczymy - cioteczka wstała, chwyciła mnie mocno za penisa i wyciągnęła na środek pokoju. Przytuliła się do mnie kładąc mi ręce na moich nagich pośladkach, a ja objąłem ją za ramiona. Czułem na klatce jej jędrne, twarde piersi, a wyprężonym penisem dotykałem jej nagiego brzucha. Tańczyliśmy w milczeniu, a ja byłem coraz bardziej podniecony. Wyobrażałem sobie, jakby to było, gdybym ją teraz rzucił na tapczan, zerwał z niej to czarne bikini, wszedł w jej cipeczkę i przeleciał. Zanim jednak zdążyłem cokolwiek zrobić, znienacka do pokoju weszły Karolina, moją 17-letnia kuzynka przyrodnia i jej koleżanka, Dominika. Były zaskoczone, widząc mnie tańczącego nago z Jolą, ale szybko ich zaskoczenie przeszło w rozbawienie.
- Widzę, że nieźle się zabawiacie - skomentowała Dominika, patrząc się na moje pośladki.
- A co, zazdrościsz mi, że tańczę z młodym mięsem? - odpowiedziała Jolka. - Jak chcesz, to ci go odstąpię, bo muszę iść zrobić śniadanie - puściła mnie, chwyciła Dominikę i pchnęła ją w moje ramiona, a sama poszła do kuchni.
Ręce Dominiki natychmiast wylądowały na moich pośladkach, mocno je ścisnęła, sprawdzając ich jędrność i mocna przytuliła się do mnie. Karolina stała obok i przyglądała się z zainteresowaniem. Dominika była ubrana w krótką bluzeczkę z dużym dekoltem i odsłoniętym brzuchem, którego dotykałem główką mojej sterczącej maczugi, i w mini spódniczkę. Również chwyciłem ją za pośladki i ze zdziwieniem zauważyłem, że nie ma majteczek. Tańczyliśmy w rytm wolnej, nastrojowej muzyki. Dominika miała bardzo gładką i miłą w dotyku skórę na tyłeczku, więc z przyjemnością pieściłem palcami jej twarde, jędrne pośladki. Równie twarde i jędrne cycuszki wyraźnie wyczuwałem na mojej klacie, bo laseczka nie miał nic pod cienką bluzeczką. Początkowo czułem się trochę niezręcznie, że tańczę nago z penisem w stanie zwodu z ubraną dziewczyną, a inna dziewczyna przygląda się z boku, ale po chwili przestało mnie to już peszyć.
- Ale ci stoi! - zauważyła Dominika i spojrzała w dół na mojego pieszczocha. - Pochlebia mi to, bo to znaczy, że podobam ci się.
- Pewnie, że mi się podobasz. Bardzo fajna z ciebie laseczka.
- Masz fajnego, dużego penisa. Strasznie mnie on podnieca. Wiesz, że przez ciebie, a właściwie to przez twojego penisa, nic się w nocy nie wyspałam?
- Jak to przez mojego penisa? Nie rozumiem?
- Tak, przez twojego penisa! Pamiętasz, jak wczoraj nad jeziorem zaszłam cię od tyłu i chwyciłam cię za kutasa, jak poszedłeś się wysikać? Przyjrzałam się wtedy dokładnie twojemu interesowi i tak mi utkwił on w głowie, że nie mogłam wczoraj zasnąć. Gdy tylko zamknęłam oczy, przypominał mi się twój duży, sztywny członek!
- Podniecało cię to?
- Jasne! A którą normalna dziewczynę nie podniecałby taki fajny fiut jak twój?
- Nie wiem.... Może Karolinę nie podnieca mój fiut?
- Podnieca, podnieca...
- Podnieca, podnieca... - potwierdziła Karolina.
- Po kilku godzinach przewracania się w łóżku w końcu zasnęłam - Dominika kontynuowała swoją opowieść. - I wiesz, co mi się śniło?
- Nie mam pojęcia - odpowiedziałem, choć pomyślałem sobie, że pewnie mój fiut. I nie pomyliłem się...
- Śniło mi się, że leżałam nago w łóżku. Podszedłeś do mnie, też nagi, odkryłeś mnie i zacząłeś mnie głaskać po piersiach. Potem wziąłeś mojego cyca do buzi i zacząłeś go ssać. Gdy już go porządnie wyssałeś, zrobiłeś to samo z moim drugim cyckiem. Potem usiadłeś w ten sposób, że miałam głowę między twoimi nogami i ... nie wiem, czy mogę ci opowiedzieć dalszy ciąg...
- 0powiedz mi, to bardzo podniecające
- OK. Wtedy ja wzięłam do ręki twojego członka i zaczęłam go pieścić. Gdy już zrobił się bardzo duży, taki jak teraz - tu przerwała i ścisnęła mnie mocno za kutasa, po czym kontynuowała - wzięłam go do buzi i zaczęłam ci robić loda. Tak mnie to podnieciło, że drugą ręką zaczęłam pieścić sobie cipkę. Im szybciej ci obciągałam, tym szybsze ruchy wykonywała moja ręka z paluszkami w pipce. W końcu doszłam do orgazmu, a kilka sekund potem trysnąłeś mi w usta.
- I co było potem - spytałem bardzo zainteresowany i bardzo podniecony, bo przypomniało mi się, że wczoraj ciotka mówiła mi o tym, że z Dominiki jest niezła lodziara.
- Nic, obudziłam się w środku nocy zupełnie odkryta, z cyckami i cipką na wierzchu i z dwoma palcami w cipcę. Nie muszę ci chyba dodawać, że moja szpareczka była bardzo wilgotna.
- Chciałbym, żeby twój sen kiedyś się spełnił - rozmarzyłem się
- Ty zboku - Dominika roześmiała się i chwyciła mnie za penisa. - Nie licz na to, że wezmę ci do buzi!
- Nie przejmuj się jej głupim gadaniem, Robert - uspokoiła mnie Karolina - Ona ma kompletnego fioła na punkcie dużych fiutów i miłości francuskiej, więc masz duże szanse - Karolcia puściła do mnie oko.
Dominika spłonęła rumieńcem, a Karolcia wstała, wyrwała mojego penisa z ręki Dominiki i odepchnęła ją lekko.
- Odbijany - krzyknęła Karolina i zajęła miejsce swojej koleżanki. Byłą tak samo ubrana jak Dominika, więc teraz mój członek dotykał jej odsłoniętego brzucha.
Mocno przytuliła się do mnie, chwytając za moje nagie półdupki, a ja pochyliłem się i wtuliłem głowę w jej odsłonięte, duże piersi, które odważnie wychylały się z dużego dekoltu jej bluzeczki. Jednak nie dane nam było długo potańczyć, bo Jolka krzyknęła z kuchni: - Śniadanie gotowe! Chodźcie szybko, bo spóźnicie się na autobus!
Dziewczyny wybierały się do miasta na zakupy, a autobus odjeżdżał z tej dziury tylko raz dziennie, więc gdyby im uciekł, musiałyby przełożyć wjazd na następny dzień. Karolina puściła mnie i obie dziewczyny poszły do kuchni. Ubrałem czarne, obcisłe kolarki i koszulkę i również poszedłem na śniadanie.
- O, jak seksownie wyglądasz w tych kolarkach - zauważyła cioteczka i chwyciła mnie za penisa, który był dobrze widoczny, bo uwydatniały go obcisłe kolarki.
- A jaki ma seksowny tyłeczek - Dominka poklepała mnie po tyłku.
- Ja bym chciała dzisiaj na śniadanie jajka - odezwała się Karolcia i chwyciła mnie za jądra, śmiejąc się przy tym znacząco.
- Dobra, cipeczki - Jolka uspokoiła laseczki - Dajcie mu spokój, niech zje.
- Ciekawe, jak jest dziś pogoda.
Karolina wstała, odwróciła się do nas tyłem, otworzyła okno i wychyliła się przez nie tak mocno, że miniówka podniosła jej się w górę i było jej widać cały tyłeczek. Miała lekko rozchylone nogi, więc było też widać zarys jej cipki.
- Ale dziś jest znowu gorąco - zauważyła Karolcia - Dobrze zrobiłam, że nie założyłam dzisiaj bielizny.
- Siadaj, już tak nie wyglądaj - Jola pogładziła ją po gołym tyłeczku i przejechała palcami po rowku między jej pośladkami.
Karolina usiadła i zaczęliśmy jeść.
- Wiesz co, Karolina - ciotce zebrało się na pogaduszki - Ale się Robert gapił na twój tyłeczek.
- Przestań...
- Poważnie. Wiesz, jak mu stanął? Na pewno chciałby cię przelecieć. Prawda, Robert? - Jolka położyła mi rękę na genitaliach.
- Nic nie mów - cioteczka wyczuła moją erekcję. - Wiem, że mam rację. Dominika, co myślisz o penisie Roberta? Podoba ci się jego penis?
- Pewnie - wyrwało się Dominicę
- Nawet dzisiaj w nocy śnił się jej Roberta penis - dodała Karolcia.
- Musiałaś to powiedzieć? - Dominika zaczerwieniła się ze złości i zażenowania.
- Dobra, dziewczyny, biegnijcie na ten autobus, bo się spóźnicie - popędzała je Jolka. - Robert, odprowadzisz je?
- Jasne.
- Ale cipeczki, załóżcie chociaż majtki, bo nie jest tak gorąco, żeby chodzić z gołą cipką.
- Właśnie, że jest tak gorąco - zaprotestowała Dominika. - Nie mam majtek, a i tak już mi się pipka spociła.
- Chyba nie mówisz poważnie - Jola podwinęła jej miniówkę i położyła rękę na jej cipcę. - Chciałaś mnie oszukać, wcale nie masz spoconej cipki. Raz, dwa, ubierać majtki, bez dyskusji.
Dziewczyny bez dalszych protestów ubrały stringi, wzięły torebki i wyszliśmy z domu. Do przystanku autobusowego trzeba było iść 3 kilometry polną drogą przez las. Przeszliśmy może z kilometr, gdy dziewczyny doszły do wniosku, że jednak jest zbyt ciepło na noszenie majtek, więc podwinęły miniówki i bez żadnej krępacji zdjęły przy mnie majteczki i wsadziły je do torebek. Przez moment mogłem się przyjrzeć szczotce Karoliny i seksownemu trójkącikowi Dominiki. Znowu mi stanął, ale dziewczyny udawały, że tego nie widzą i nie skomentowały tego ani słowem.
- Uff, od razu lepiej - Dominika odetchnęła z ulgą
- Moja cipka też czuje się lepiej, gdy ma więcej świeżego powietrza - Karolina na ułamek sekundy podniosła do góry miniówka, pokazując nam czarne włoski na swoim łonie.
Zerwał się wiatr, więc specjalnie szedłem za dziewczynami, by móc oglądać ich seksowne tyłeczki, które ukazywały się moim oczom po każdym mocniejszym podmuchu wiatru unoszącego do góry ich miniówki. Zaczęliśmy rozmawiać o jakiś mało istotnych sprawach, więc dziewczyny często odwracały się, a nawet kawałkami szły tyłem, czyli przodem do mnie, a wtedy każdy podmuch wiatru odsłaniał moim oczom ich śliczne pipeczki.
- Wiecie co - Karolina miała pomysł. - Wzięłam aparat, może porobimy sobie jakieś fajne, śmieszne zdjęcia.
Dała mi aparat, objęła się z Dominiką, a ja pstryknąłem im fotkę.
- Ale wiecie co, laseczki - odezwałem się - to miały być jakieś śmieszne fotki, a ta nie była śmieszna, tylko standardowa.
- Spoko, teraz będzie śmieszna - powiedziała Dominika.
Dziewczyny odwróciły się tyłem do mnie, rozstawiły nogi na szerokość barków, zadarły miniówki i pochyliły się, mocno wypinając tyłeczki w moją stronę, tak że było im widać nawet szparki i włoski na cipkach. Szybko pstryknąłem zdjęcie i poczułem że mój mały już wcale nie jest mały. Wyprostowały się, obróciły się w moją stronę, podwinęły koszulki wywalając cyce na wierzch i dumnie wypinając biust. Zrobiłem kolejne zdjęcie. Potem zdjęły koszulki i stanęły bokiem, jedna za drugą. lekko się pochyliły, a ja zrobiłem następną fotkę, uchwytując ich piersi w bardzo seksownej pozycji. Wtedy Karolina podeszła do mnie, wzięła mi aparat i dała go Dominice. Stanęła za mną, włożyła rękę w moje kolarki i wyciągnęła z nich mojego zaganiacza. Chwyciła go dwoma rękami tak, że zakrywała penisa, ale gdy podniosła go do góry, całe jajca były na wierzchu. W takiej pozycji Dominika zrobiła nam zdjęcie. Potem zdjęła mi kolarki, zakryła mi jajka, ale zupełnie odsłoniła wzwiedzionego penisa. Dominika znów zrobiła fotkę. Wtedy stanąłem za Karoliną, zdjąłem jej miniówkę, chwyciłem ją za jej duże, młode, jędrne piersi, a ona zakryła rękami cipkę. Zostało to uwiecznione na fotografii. Potem puściłem jej biust i oderwałem jej dłonie od wzgórka łonowego, odsłaniając całą cipkę podgoloną tak, że włoski tworzyły kształt szczotki. Karolcia zakryła rękami twarz, a Domina pstryknęła kolejną fotkę. Następnie usiadłem z szeroko rozłożonymi nogami, a Karolcia stanęła za moimi plecami i mocno nachyliła się nade mną, tak że jej duże cyce zasłoniły mi pół twarzy. Chciałem teraz zrobić sobie jakieś fajne fotki z Dominiką, ale usłyszeliśmy warkot silnika. Jakiś traktor jechał drogą. Szybko wzięliśmy swoje rzeczy i uciekliśmy w krzaki, nie chcąc, żeby ktoś nas zauważył. Dominika była ubrana, ale Karolcia nie licząc butów była całkowicie naga, a ja byłem w koszulce, ale bez kolarek, więc uciekałem z penisem na wierzchu. Położyliśmy się w krzakach na trawie. Laski leżały obok siebie, a ja położyłem się na Karolinie, przyciskając sterczącego penisa do jej tyłeczka i chwytając ją za nagi biust. Karolina nie zareagowała i udawała, że interesuje ją tylko przejeżdżający drogą traktor.
Traktor przejechał, a ja dalej leżałem sobie na Karolince, bo dobrze mi było w takiej pozycji. Jednak Dominika widocznie była zazdrosna i dała mi mocnego klapsa na goły tyłek:
- Złaź z niej, natychmiast!
Nie zamierzałem tego robić, ale ona położyła się na mnie, oderwała moje zachłanne ręce od słodkich zderzaków Karoliny, a potem zeszła ze mnie, rozsunęła mi szeroko nogi i chwyciła mnie od tyłu za jaja. Mocno je ścisnęła i powiedziała:
- Zejdź z niej, albo zrobię ci krzywdę.
Chcąc nie chcąc musiałem jej posłuchać, bo bałem się o moje klejnoty. Dominika nie puściła moich orzeszków i kazała mi się położyć na plecach. Wtedy Karolina błyskawicznie ulokowała się na mojej klacie, rozkraczyła nogi i zbliżyła cipkę do moich ust.
- Za to, że na mnie leżałeś, musisz mi teraz zrobić słodką minetkę - powiedziała uwodzicielskim głosem.
Spodobał mi się ten pomysł, zwłaszcza że Karolinka miała naprawdę świetną cipeczkę. Była już trochę wilgotna i bez ociągania się zagłębiłem w niej swój język. Zlizywałem jej słodkie soki, ssałem wargi i łechtaczkę, co chwilę zagłębiałem język w jej pochwie. W tym czasie Dominika również nie próżnowała. Zaczęła się bawić moim ptakiem i jajami, a potem, gdy już mi porządnie stanął, obciągnęła mi skórkę i zaczęła mi trzepać konia z dużą prędkością i wprawą. Jednak nie pozwoliła mi trysnąć, bo gdy zauważyła, że jestem już blisko orgazmu, puściła mojego fiuta i zaczęła mnie głaskać po udach. Cały czas pieściłem łełtaczkę Karoliny, aż ta zaczęła pojękiwać i posapywać, dochodząc do orgazmu. Erekcja trochę mi opadła, a wtedy Dominika zdjęła bluzkę (nie widziałem jej wprawdzie, bo zasłaniała mi ją Karolcia, ale widziałem jej koszulkę rzucona na pobliski krzaczek) i wzięła mojego penisa pomiędzy swoje duże twarde piersi. Ścisnęła go mocno swoimi cycami i zaczęła go pocierać. Szybko mój fiut osiągnął swoje maksymalne rozmiary. Karolina już była tak podniecona, że zaczęła szczytować, ale nie przestawałem lizanka jej pipki, a w dodatku pieściłem też jej duże, seksownie zwisające bufory. W końcu nie wytrzymałem i trysnąłem na piersi Dominiki.
- O kurde, autobus! - przypomniało się Karolinie. - Musimy lecieć, bo nam ucieknie.
Szybko zeszła ze mnie, ubrała koszulkę i chwilę z cipką wystawioną jak na pokaz szukała swojej miniówki. Znalazła ją i naciągnęła na tyłeczek. Żałowałem, że nasza zabawa już się skończyła, bo miałem nadzieję na jakiegoś lodzika albo nawet rypanko, ale musiałem swoje plany przełożyć na później. Dziewczyny zaczęły biec na przystanek, do którego miały niecały kilometr. Nie zamierzałem jechać z nimi do miasta, więc wyszedłem na drogę i tylko patrzyłem, jak oddalają się ode mnie. Wietrzyk podmuchiwał i co chwilę miniówka któreś z dziewczyn unosiła się do góry pokazując mi seksowny tyłeczek, a jak stałem w samej koszulce, bez spodenek i ze sterczącym kutasem na wierzchu, myśląc o gorącej cipeczce Karoliny i jędrnych piersiach Dominiki. Ale co się odwlecze, to nie uciecze...

nadesłano przez: Krzyska

*****www.opowiastki.prv.pl*****